niedziela, 22 lutego 2015

Masturbacja a trądzik?

Czy popularne "walenie konia" zwiększa ilość syfów na twarzy?

Z teoretycznego punktu widzenia: Tak.
Z praktycznego punktu widzenia: Ciężko powiedzieć.



Najpierw teoria.
Masturbacja prowadzi do zwiększenia się ilości wolnego testosteronu we krwi. Testosteron oddziałowuje na gruczoły łojowe i zwiększa wydzielanie sebum. Jednak po wytrysku poziom testosteronu spada za sprawą prolaktyny, która jest wydzielana po orgazmie.
Prolaktyna sama w sobie nie ma większego oddziaływania na stan cery, ale kobiety z podwyższonym jej poziomem często skarżą się na zwiększony wysyp pryszczy.
Wróćmy więc do testosteronu, który u mężczyzn jest głównym winowajcą trądziku.
Gdy jego poziom podnosi się, gruczoły natychmiast dostają sygnał do produkcji łoju i zaczynają tą produkcję, to jak rozpędzanie lokomotywy, później nie jest łatwo ją zatrzymać, tak samo tutaj, gruczołom zajmie kilka h zanim przestaną produkować łój w takiej ilości. Zaraz po orgazmie poziom testosteronu obniża się, więc i gruczoły przestają po jakimś czasie wydzielać sebum.
Jest to taka huśtawka. Teraz gdy powtórzysz ten zabieg podnoszenia o obniżania testosteronu kilka razy w ciągu tygodnia albo dnia :-) twoje gruczoły zwariują. To jak przejażdżka na kolejce górskiej. Organizm nie lubi gwałtownych zmian i będzie próbował powrócić do równowagi testosteronu, więc zacznie jego produkcje, ty znów go obniżysz i znów organizm go doprodukuje. Tworzy się takie koło, które  dla twoich gruczołów łojowych jest jak bardzo stresujące.
Poziom testosteronu stabilizuje się dopiero po 2 tygodniach celibatu. Wydaje się długo? A może to rozwiąże twoje problemy z trądzikiem? Warto spróbować.

Teraz praktyka.
Nie zauważyłem aby po wytrysku wysypywało mnie mocniej niż dzień przed, ale zauważyłem iż po dłuższym czasie wstrzemięźliwości, tak ponad tydzień, stan cery poprawia się. Nie była to poprawa znacząca, a raczej powolna i trudna do obiektywnej oceny, ale jeśli miałbym wybrać między poprawą, a pogorszeniem to zdecydowanie opowiadam się po stronie poprawy stanu twarzy.

Tak więc, jeśli jesteś zdesperowany i gotowy do poświęceń to proponuję ci spróbować. Jeśli jednak nie potrafisz odmówić sobie tej przyjemności to nie uważam, aby była to konieczność do wyleczenia trądziku.

PS. masturbacja to po prostu hasło, w notce chodzi ogólnie o stosunek, czy to z ręką czy z partnerką. Ważna jest sama stymulacja i następujący po niej finał.

sobota, 22 lutego 2014

Szałwia na pryszcze

Czy szałwia pomaga w łagodzeniu objawów trądziku?

TAK, kiedyś całkowicie przypadkiem miałem kilka syfów na twarzy i całkiem niezamierzenie wypiłem herbatę z szałwii, która miała mi pomóc w problemach trawiennych, jakie było moje zdumienie gdy następnego dnia(po nocy) oba syfy zmniejszyły się o połowę.

Szałwia, którą stosowałem to była szałwia do zaparzania. Nie mam pojęcia jaka to była firma, ale myślę, że Szałwia Lekarska jest raczej wszędzie taka sama.


Tak więc, zauważyłem, że szałwia na prawdę szybko blokuje rozwój pryszcza, a także szybciej go goi i wchłania. W liściach szałwii zawarte są substancje przeciwzapalne, łagodzi zapalenia gardła i skóry, a jak wiecie pryszcz to nic innego jak stan zapalny skóry. Dodatkowo szałwia zmniejsza pocenie się, co ma duży wpływ na wytwarzanie łoju, którego nadmiar jest głównym czynnikiem trądzikowym. Liście mają właściwości bakteriobójcze, a trądzik powodowany jest przez bakterie, co również przemawia za tym, że szałwia może mieć zbawienny wpływ na naszą cerę.
Tyle teorii, mi osobiście pomogła w średnich pryszczach(kilka na twarzy) i było to dla mnie duże zaskoczenie, tak więc polecam.

Stosowanie:
Piłem jeden kubek naparu z szałwii wieczorem, przed snem, codziennie. Po prostu wrzucałem torebeczkę i zalewałem gorącą wodą.

Pamiętajcie, że szałwia nie wyleczy trądziku, może złagodzić jego objawy, jeśli macie ciężką postać udajcie się do lekarza!

niedziela, 5 stycznia 2014

W jakim wieku mija trądzik?

Jeśli jesteś chory na trądzik, na pewno zadajesz sobie to pytanie, spróbuję odpowiedzieć na nie, wykorzystując wiedzę jaką zdobyłem podczas swojej walki z trądzikiem.

U mężczyzn ustanie objawów całkowite to ok 20-24 rok życia, nie mniej możesz liczyć na stopniowe zanikanie i zmniejszanie nasilenia pryszczy od 18-19 roku życia. Osobiście punkt kulminacyjny wysypu pryszczy i najsilniejsze objawy trądziku miałem w wieku 15-17 lat, przy czym 16 to zdecydowanie najgorszy okres. Jednak zależy to od twojego wieku biologicznego, tzn. kiedy zacząłeś dojrzewać, jeśli wcześniej niż inni możesz przesunąć te liczby o 1-2 lata w dół, jeśli później, niestety musisz je podnieść.
Znam osoby, które już w wieku 16-17 lat całkowicie zakończyły przygodę z nawet mocnym trądzikiem, oczywiście przy odpowiednim leczeniu, a niestety znane mi są przypadki gdy trądzik zaczął się u kolegi dopiero w wieku 17 lat, i jego największe nasilenie było około 19 roku życia. Bynajmniej kolega ten dorastał dosyć normalnie, nie miał jakiegoś widocznego opóźnienia. Dlatego to sprawa bardzo indywidualna, niżej opiszę, jak rozpoznać czy to jeszcze tendencja rosnąca czy już spadkowa.

U kobiet, być może nie jestem ekspertem, bo nie jestem kobietą, ale po rozmowach z dziewczyną i koleżankami, dochodzę do wniosku, że u kobiet całkowite ustąpienie trądziku następuje dopiero po 25 roku zycia, a u niektórych przed okresem będzie do końca okresu płodności.
Jednak, trądzik niespowodowany okresem kończy się ok. 16-18 roku życia, później są to już sporadyczne pryszcze. U kobiet jednak sprawa wygląda dużo inaczej. U mężczyzn trądzik jest powodowany przez testosteron, który pobudza gruczoły łojowe i pocenie się skóry, u kobiet to najczęściej wynik nierównowagi hormonalnej podczas okresu, a także niezdrowej diety. Panie powinny ograniczać ukochaną czekoladę do zera i używane kosmetyki(tak słyszałem o tych kosmetykach, nie próbowałem).

Tak więc jeśli dalej nie wiesz kiedy zakończy ci się trądzik przeczytaj jak rozpoznać czy jesteś już po najgorszym, czy dopiero musisz się na nie przygotować.
Mój trądzik, jak i z obserwacji kolegów, zaczął ustępować po pojawieniu się mocniejszego zarostu na szyi i twarzy, oraz pierwszego owłosienia klatki piersiowej. Gęstość, długość, widoczność itd. zarostu to sprawa bardzo indywidualna, chodzi o sam fakt wystąpienia, tak więc jeśli masz już tyle włosów na klacie ze ich nie policzysz na palcach obu rąk, a brodę musisz golić bo inaczej wyglądasz jak dureń, to znak, że najgorsze już za tobą. Powtarzam, nie musi to być widoczny zarost, czy klata jak sierść niedźwiedzia, chodzi o sam fakt wystąpienia
To taki znak, że twój poziom testosteronu stabilizuje się i osiągasz już ostateczne detale męskości :)

Jeśli jednak masz twarz gładką jak pupa niemowlęcia, a włosów brak nawet na brzuchu, i właśnie zaczynasz dostrzegać cierpienie jakie wywołuje trądzik, to radzę udać się od razu do dermatologa i nie czekać, wyleczysz pierwsze bakterie i będziesz pod stałą opieką, to uchroni cię, przed strasznym piętnem jakie może wyrządzić trądzik młodej osobie. Stracisz pewność siebie na lata, znajomych, ominie cię wiele rzeczy, których będziesz się bał z powodu stanu swojej cery.

Może być też tak, że już jesteś na skraju wyczerpania i szukasz pomocy, bo od kilku miesięcy masz potworny wysyp pryszczy, również radzę udać się do lekarza, bądź przeczytać inne moje wpisy, które pomogą ci z zmniejszeniem objawów. Przygotuj się na mozolną walkę, która będzie trwała kilka lat, lub na wizytę u lekarza, która była najlepszą decyzją w mojej trądzikowej karierze. Jeśli nie pomogą ci leki przepisane przez lekarza, idź do innego, u mnie poprawa nastąpiła dopiero po doustnym antybiotyku, maści dopiero po półrocznej kuracji zaczeły dawać skutek, tak więc nie zniechęcaj się jeśli już byłeś, dostałeś jakaś maść i nic nie pomogła, pójdź gdzie indziej i nalegaj na antybiotyk.

Dodam też, że w cięższych postaciach trądziku, bez odpowiedniego leczenia, może on nigdy nie ustąpić samoistnie.

wtorek, 26 listopada 2013

Przyczyny trądziku

Jakie są przyczyny trądziku? Na pewno każdy z was dotkniętych tym problemem zadał sobie wiele razy pytanie "dlaczego ja?", w tym wpisie spróbuję trochę to rozjaśnić.

CZYM JEST TRĄDZIK?
Trądzik to choroba skóry. Jej objawami są stany zapalne gruczołów łojowych, a także inne zmiany skórne, jak rumień, cysty czy torbiele. Stany zapalne powodowane są przez infekcje bakteryjne. Gdy nadmierne wydzielanie łoju i pocenie się spotka się ze słabą odpornością na dany rodzaj bakterii powstaje nasilony trądzik, czyli duże stany zapalne, rozsiane po całej twarzy, a nie kilka małych krostek na czole. Oczywiście wydzielanie łoju ma też duży wpływ, bo przy zwiększonej jego ilości pory zatykają się i tworzą się stany zapalne po przez zbyt duże nagromadzenie łoju.

GENETYKA
Wiele osób uważa, że trądzik jest zapisany w genach, nawet wikipedia podawała kiedyś coś podobnego. Nie jest to jednak prawda i jeśli borykasz się z trądzikiem nie musisz martwić się, że jest "nieuleczalny" i przejdzie z wiekiem. W genach możesz mieć zapisaną fizjologie swojego organizmu, m.in. wydzielanie łoju i potu, rogowacenie naskórka, suchość skóry itp. Oczywiście zależy to również od wielu czynników zewnętrznych, które opiszę niżej.
Tak więc genetyka odgrywa nie tak dużą rolę, jak wielu zwykło uważać. Dotyczy tylko równowagi hormonalnej i zachowania skóry powodowanego przez różne bodźce.

ODPORNOŚĆ
Wg mnie to kluczowa kwestia, bo trądzik jest chorobą, a nasz system odpornościowy je zwalcza. Z choroby trzeba się wyleczyć lekami lub pokonać ją siłami własnej odporności, jeśli jedno szwankuje(odporność), a drugie(leki) nie jest dostarczane to w tym wypadku mamy sytuację, w której bakterie rozprzestrzeniają się i rosną w siłę, na domiar złego mutują się, a tym samym uodparniają się na działanie naszych przeciwciał, przez co nawet gdy odzyskamy pełną sprawność immunologiczną, nasz organizm będzie miał problem ze zwalczeniem ich.
Choroba będzie dalej postępować, rozprzestrzeniać się i umacniać, i nasze wielokrotne mycie twarzy już nic tu nie da, bo ona siedzi głęboko pod skórą w naszym organizmie. Raz zainfekowany organizm, który w porę nie uporał się z zakażeniem będzie miał duży problem pozbyć się do po dłuższym czasie, dlatego tak ważna jest odporność organizmu, a jej osłabienie i infekcja bakteryjna może być główną przyczyną syfów na ciele.

DIETA
"Jesteś tym co jesz".
Niektóre produkty zwiększają wydzielanie się łoju i pocenie skóry, unikając ich i jedząc zdrową żywność, wspomagającą odporność ograznizmu można znacznie przyczynić się do poprawy kondycji naszej cery.
Więcej: Dieta przeciwtrądzikowa

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Aktywność fizyczna wzmaga wydzielanie hormonów i pocenie się, a także wydzielanie łoju. Ćwiczenia siłowe mogą w pewnym stopniu wpłynąć na trądzik. Testosteron bardzo nasila trądzik, a długotrwały i regularny wysiłek fizyczny wzmacnia jego wydzielanie, zwiększa pocenie, a co za tym idzie i wydzielanie łoju.

NIEODPOWIEDNIA HIGIENA
Wiele razy czytałem, że higiena nie ma wpływu na trądzik, a jednak sam się przekonałem, że ma. Takie proste czynności jak mycie twarzy po każdej dłuższej nieobecności w domu(osobiście myje 3-5 razy dziennie). Mycie całego ciała po każdym spoceniu się, ponieważ wyschnięty pot, to doskonała pożywka dla bakterii należy ją zlikwidować. Może wydawać ci się, że nie spociłeś się zbyt mocno, a jednak nawet niewielka ilość może powodować rozwój bakterii. Dlatego pryszcze wyskakują na twarzy, plecach i ramionach, gdzie pocenie się i aktywność gruczołów łojowych są największe, a nie występują na łydkach czy przedramionach.
Tak więc mycie się codziennie, a nawet 2 razy dziennie jest bardzo wskazane. Tylka pamiętajcie, żeby nie wysuszać skóry. Ja preferuje mycie się mydełkiem Dove, takim białym kremowym, świetnie nawilża i nigdy nie miałem po nim problemu z nasileniem trądziku.

piątek, 12 lipca 2013

Jak sobie poradzić z dużym pryszczem

Jeśli to czytasz to prawdopodobnie szukasz rozwiązania dla dużego bolącego problemu znajdującego się na twojej skórze. Miałem takich wiele, i po "latach praktyki" przedstawię najskuteczniejsze metody walki z takim syfem.




Pierwsze co musisz wiedzieć: NIE DOTYKAJ GO

To najważniejsza rzecz o której musisz pamiętać, jeśli nie wcierasz w niego maści czy kremu to nie dotykaj go wcale. Każdy kontakt twoich palców z tym pryszczem, który nie jest niczym innym jak stanem zapalnym skóry to dodatkowe podrażnianie go.
Co robisz gdy rozetniesz sobie palec lub zbijesz kostkę? Na pewno nie macasz bolącego miejsca, a tym bardziej nie naciskasz na nie. Tu działa ta sama zasada, mimo, jeśli czujesz gdzieś ból, to najlepszy sygnał, żeby tego nie ruszać, bo pryszcz na pewno nie dojrzał jeszcze do wyciśnięcia, o ile w ogóle jest ropny. Tak więc, mimo, iż może ci się wydawać za logiczne, że wyciśnięcie go to dobra metoda walki z nim to tak nie jest. To jak posypać ranę solą, powiększysz tylko stan zapalny zamiast go zmniejszyć. Organizm sam najlepiej sobie poradzi z usunięciem go w najszybszy z możliwych sposobów. Dopiero gdy przy dotykaniu go nie będziesz czuł bólu, a coś w rodzaju bezbolesnej grudki, możesz pokusić się o przebicie go szpilką. Tylko zdezynfekuj ją w spirytusie lub gorącej wodzie, nie wkładaj do rany brudnej szpilki. Jeśli wyleci jakaś drobna biała kropelka możesz pokusić się o naciśnięcie.
Wiem jak idiotycznie brzmiało to co teraz przeczytałeś, ale daje ci praktyczne porady, a nie suche wiadomości, że pryszcza się nie wyciska bo tak.



Tak więc, jeśli jest świeży nie ruszaj go pod żadnym pozorem, daje to szansę, iż wchłonie się w ciągu 3-4 dni.
Jeśli już wcześniej nad nim "pracowałeś" to masz problem, powiększyłeś stan zapalny i nawet jeśli coś tam wycisnąłeś to nadal zostaje czerwony placek w tym miejscu. Mogłeś też trafić na "dojrzałego" pryszcza i wtedy dzięki wyciśnięciu usunąłeś ropę i praktycznie nie został po nim ślad, ale wtedy pewnie by cię tu nie było.
Najgorzej będzie jeśli go mocno nagnieciesz i naściskasz, a on i tak nie wyjdzie, wtedy każde kolejne starania tylko pogłębią czas jego wchłaniania i pozostawią brzydką czerwoną bliznę.
Tak więc jeśli jeszcze nie namieszałeś za mocno to nie pchaj do niego palców, przedstawię ci niżej kilka sposobów, które powinny przyspieszyć proces wchłonięcia się lub dojrzenia, oraz zagojenia.
Pryszcz nie zawsze będzie miał na końcu ropną kulkę, może być tak iż będzie czerwonym bolącym miejscem nie do wyciśnięcia, w tym wypadku najlepiej nie próbować nigdy go wyciskać, nawet gdy zacznie się już zmniejszać.

Zaczynamy od tego, żeby zaopatrzyć się w maść przyśpieszającą gojenie się ran i maść z antybiotykiem do ran i stanów zapalnych skóry. Nie szukamy maści przeciwtrądzikowych, bo to jest już zmiana na skórze, której nie zapobiegniemy.
Godne uwagi maści to Alantan(chyba każdy zna, będzie nam pomagać w gojeniu się pozostałości po pryszczu) oraz Tribiotic(maść z antybiotykiem przeciw zakażeniom ran). Jeśli chcecie możecie spytać farmaceutę o inne maści o podobnym działaniu. Pamiętajcie, jednak, że mają to być maści nie przeciwtrądzikowe, a przeciwzapalne. Nie chodzi o profilaktykę przeciw pryszczom, a o wyleczenie zmiany skórnej, którą można porównać do rany czy oparzenia.
Przeczytajcie ulotki leków, ale ja opiszę wam jak stosowałem je na swoim przykładzie.
Gdy widziałem, że zaczyna mi coś "rosnąć" używałem Tribioticu, nanosiłem go delikatnie na zmianę i przykładałem wacik. Z tego co pamiętam można go stosować 3 razy dziennie. Bardzo często przyspieszał "dojrzewanie" i zmniejszał stan zapalny, tj. czerwoną obwódkę. Jeśli doszło do tego, że mogłem go już wycisnąć to to robiłem i jeszcze przez kilka razy stosowałem Tribiotic, gdy już byłem pewien, że nie zacznie rosnąć po raz kolejny zmieniałem maść na Alantan, którą stosowałem 2 razy dziennie, na przyklejonym do skóry waciku. Bardzo szybko zmniejszał zaczerwienienie i goił zmienione miejsce.
Jednak muszę uprzedzić, że gojenie się dużego pryszcza może trwać od 4-5 dni do nawet 3 tygodni, w zależności czy będziecie go dusić i ruszać czy nie. Na prawdę polecam zostawić go w spokoju, mimo, że będzie korcić, aby go wycisnąć, ale to tylko pogorszy sprawę.



Jeśli leczenie miejscowe mamy już za sobą to czas na pomoc "doustną". Obniżona odporność działa negatywnie na stan naszej cery. Za to mocny i silny układ immunologiczny pomoże nam w szybkim gojeniu się ran i zwalczaniu infekcji.
Tak więc musimy wspomóc nasz układ odpornościowy. Pierwsze co każdy ma chyba w domu to Witamina C. Rutinacea, Rutinoskorbin itp.


Witamina C przyspiesza gojenie się ran i wzmacnia układ odpornościowy. Tak więc polecam się zaopatrzyć w te żółte tabletki. Łykać je przy śniadaniu, obiedzie i kolacji w ilości co najmniej 3. Na pewno nie zaszkodzą.
Dalej polecam wspomóc się czosnkiemTutaj opisałem moje doświadczenia z nim. Wzmocni naszą odporność i może pomóc w zwalczeniu bakterii powodujących trądzik. 
Musicie jednak pamiętać, że nie walczymy w tym momencie z samym trądzikiem, a ze stanem zapalnym skóry, czyli pryszczem, w tym wypadku dużym. Dlatego można wspomóc się lekami leczącymi objawy grypy, np. lekami zawierającymi Ibuprofen, który działa przeciwzapalnie. Może to się wydawać dziwne, jednak stan zapalny skóry nie wiele różni się od zapalenia gardła.
Wszystkie leki przeciwzapalne się nadadzą, np. aspiryna, paracetamol itd.
Uważajcie jednak z tym leczeniem lekami przeciwzapalnymi z ibuprofenem, zostawcie to na szczególne okazję, nie warto tracić zdrowia, jeśli wasza krostka jest mniejsza niż widniejąca wyżej pigułka.
Do witaminy C i przeciwzapalnej substancji dodałbym też wapń, najlepiej rozpuszczalny, pity 2-3 razy dziennie, doskonale usprawnia gojenie sie ran i stanów zapalnych.

Polecam też napar z szałwii, więcej tutaj:
http://tradzikporady.blogspot.com/2014/02/szawia-na-pryszcze.html

Najważniejsze to czekać cierpliwie, nie frustrować się, bo to nic nie pomoże. Wymieniłem tu wszystkie znane mi sposoby walki, ale pamiętajcie, że pryszcz nie zniknie w jeden dzień, czasami może to trwać bardzo długo, przygotujcie się na to psychicznie, a jeśli zdarzyło się wam to już któryś raz to nie czekajcie i zapiszcie się do dermatologa, bo to nie przejdzie z wiekiem czy "na pewno nie wyskoczy już więcej".